Czas na porządki w finansach

13 kwietnia 2017
  • Lubię to 2
    Loading...
  • komentarze0

Wiosenne temperatury za oknem często stają się impulsem do uporządkowania swojego najbliższego otoczenia. W ruch idą odkurzacze, samochód trafia do myjni, a stare, zniszczone ubrania – do kontenerów na używaną odzież. Bałagan w domowych finansach może nie rzuca się w oczy aż tak bardzo, jak chaos w szafach czy brud na masce auta, ale korzystając z wiosennego przypływu energii warto zmierzyć się także z nim. Dzięki temu można odzyskać nie tylko kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych miesięcznie, ale też coś znacznie ważniejszego – poczucie kontroli nad stanem domowych finansów.

Nie chcemy tu namawiać do zaciskania pasa i odmawiania sobie wszelkich przyjemności – nie o to w życiu chodzi. Pieniądze są przecież po to, by z nich korzystać, także sprawiać sobie czasem przyjemności. Warto natomiast zadbać, by nie wyciekały w bezsensowny sposób. Płacić za konto osobiste, które może być darmowe? Trzymać oszczędności ulokowane na 0,01% w skali roku? Przepłacać co miesiąc kilkadziesiąt złotych na racie kredytu. Żadne z tych działań nie ma sensu. Oto garść porad, jak dzięki optymalizacji sposobu, w jaki korzystamy z usług banków, uszczelnić domowy budżet.

Unikaj opłat za konto

Prowadzenie konta za darmo, korzystanie z karty za darmo pod warunkiem regularnego płacenia nią w sklepie, brak opłat za przelewy internetowe: tak dziś wygląda oferta bardzo wielu banków. Jednak kilka, a zwłaszcza kilkanaście lat temu, nie było aż tak różowo. 5 lub 10 zł miesięcznie za prowadzenie rachunku, 3 zł za posiadanie karty i dodatkowo 50 groszy za każdy przelew internetowy – wtedy takie opłaty nikogo nie dziwiły. Choć od tego czasu banki wprowadziły do oferty nowe, znacznie tańsze konta, to rachunki otwarte przed laty często prowadzone są na starych zasadach. A to znaczy, że ich posiadacze przepłacają. 15 zł miesięcznie – wydaje się, że to niezbyt wiele. Ale już w ujęciu rocznym daje to aż 180 złotych! Szkoda płacić aż tyle za coś, co można mieć za darmo. Masz stare, drogie konto? Zamknij je i otwórz nowe, tańsze!

Szukając nowego banku dla siebie, warto w pierwszej kolejności rozejrzeć się za takimi, które nie tylko zwalniają klientów z podstawowych opłat, ale też nagradzają finansowo: na przykład za samo podpisanie umowy albo za aktywne korzystanie z karty do konta. Na przykład w Toyota Banku premiowane są transakcje paliwowe. Po spełnieniu kilku dodatkowych warunków klienci płacący kartą mogą liczyć na zwrot 5 proc., 6. proc., 8. proc. lub nawet 10 proc. kwot wydanych przy dystrybutorze.

 

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skontaktuj się z nami!

Pola oznaczone symbolem * są wymagane