Limit kredytowy w koncie osobistym

13 kwietnia 2017
  • Lubię to 1
    Loading...
  • komentarze0

Limit kredytowy w koncie osobistym wyróżnia się tym, że nieużywany niemal nie kosztuje. Tak jak w Linii Kredytowej Toyota Banku indywidualnie obliczane oprocentowanie płacimy wyłącznie za wykorzystanie pieniądze, czyli wtedy, kiedy stan naszego konta spadnie na „na minus”. „Niemal”, bo stałym kosztem, którego trudno uniknąć, jest prowizja za przyznanie prawa do zadłużania się, a w kolejnych latach – za odnowienie limitu lub za administrowanie nim. Roczna opłata to zwykle równowartość 1-2% udostępnianej przez bank kwoty. Umiarkowaną, jednoprocentową prowizję, pobiera też Toyota Bank. Jeśli to możliwe, umowę o limit kredytowy warto podpisać w czasie promocji, podczas której ta opłata jest zmniejszana lub całkowicie znoszona.

Z powiązania limitu kredytowego z kontem osobistym wynika bardzo istotna korzyść. Jeśli na ROR, którego saldo spadło poniżej zera, wpłyną jakiekolwiek pieniądze, to automatycznie zadłużenie się zmniejszy. Co ważne, nie trzeba robić absolutnie nic, żeby tak się stało. Nawet jeśli taki wpływ (np. pensja) poleży na ROR tylko przez kilka dni, a potem zostanie rozdysponowana, to i tak przez te kilka dni saldo zadłużenia będzie niższe. W efekcie trzeba będzie zapłacić bankowi mniej odsetek.

Niewielki limit zadłużenia w koncie to coś, co warto mieć na wszelki wypadek. Jego zalety docenimy, gdy np. pracodawca spóźni się kilka dni z wypłaceniem pensji. Wtedy, bez żadnych dodatkowych formalności, można przez ten czas korzystać ze środków udostępnionych przez bank. Co ważne, odsetkowy koszt takiej operacji będzie symboliczny. Przy stawce oprocentowania 10% w skali roku zejście z saldem rachunku do poziomu -1000 zł będzie kosztowało mniej niż 2 złote za tydzień, czyli naprawdę niewiele jak na komfort, jaki dzięki temu można uzyskać.

Znacznie większej rozwagi wymaga zaciąganie w koncie osobistym kredytów na kwoty stanowiące równowartość kilku czy też kilkunastu miesięcznych pensji. Dzięki temu, że każda wpływająca na rachunek kwota zmniejsza zadłużenie, koszt takiego kredytu może być zauważalnie niższy niż koszt pożyczki gotówkowej, jednak tylko pod warunkiem zachowania dyscypliny. Jednak tylko pod warunkiem, że kredytobiorca zachowa dyscyplinę finansową i sam zadba o to, by systematycznie redukować zadłużenie w rachunku.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skontaktuj się z nami!

Pola oznaczone symbolem * są wymagane