Rachunki, czyli jak nie
przepuszczać pieniędzy
przez palce

15 kwietnia 2017
  • Lubię to 0
    Loading...
  • komentarze0

Wśród pozycji “rachunki” w domowym budżecie, są m.in. rachunki za prąd. Kupowanie energii elektrycznej nie jest proste. Można pokusić się o zmianę dostawcy energii, ale nie zawsze jest to możliwe, a bardzo często już teraz obsługuje nas ten najtańszy. Nie zaszkodzi jednak sprawdzić.

Prawdziwie bezmyślnie wydawane pieniądze to jednak prąd zużywany przez urządzenia, których nie używamy. Telewizor włączamy zwykle między 17, a 22? To dlaczego przez 18 pozostałych godzin z doby zużywa niemal tyle samo prądu? Bo ograniczamy się do wyłączenia go za pomocą pilota, w tryb stand-by. Słyszeliście, że monitor (jeśli jeszcze taki macie) pozostający w gotowości zużywa ok. 2/3 prądu potrzebnego do wyświetlania obrazów? Że ładowarka do telefonu ciągnie tyle samo prądu niezależnie, czy podpięty jest do niej telefon, czy nie? Stara śpiewka? Znacie to? To dlaczego nie wyłączacie tych urządzeń z kontaktu – wystarczy kupić przedłużacz z przełącznikiem, a wspomniane urządzenia włączać po powrocie z pracy i wyłączać przed położeniem się spać jednym przyciskiem. Dzięki temu w ciągu roku rachunki za prąd mogą być niższe o ok. 1000 zł. Rano wystarcza nam zwykle radio.

Co można kupić za 1000 zł? Na przykład 2000 km podróży autem. Dla mieszkańca Warszawy to przejazd na narty na Słowację i z powrotem, a w lecie wyjazd na Mazury. A w oczekiwaniu na wakacje – kwota, która może pracować na nas na lokacie.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skontaktuj się z nami!

Pola oznaczone symbolem * są wymagane